Słów kilka o krytyce

 

W artykule „O sile docenienia” napisałem, jak ważnym elementem w kontaktach międzyludzkich jest pozytywne zauważenie drugiej osoby. W życiu jednak, mimo największych chęci, czasem ciężko jest uniknąć krytyki wobec innych ludzi. Co w związku z tym? Ważne, żebyś wiedział, że krytyka atakuje jedno z najczulszych miejsc w człowieku. Dotyka samooceny. Wszystko, co zagraża naszej samoocenie, powoduje włączenie mechanizmów obronnych, których celem jest utrzymanie jej na wysokim poziomie. Krytyka jest szpilką wbitą w samoocenę i mobilizuje człowieka do jej ochrony. Stąd najczęstszymi reakcjami osoby, która słyszy negatywną uwagę na swój temat, są zaprzeczanie faktom, usprawiedliwianie się, milczenie podszyte strachem, atakowanie czy chociażby postawa oskarżonego, który próbuje udowodnić swoją niewinność.

Ludzki mózg unika nieprzyjemności, bólu i wszystkiego, co powoduje dyskomfort. Jest to automatyczny, naturalny i mocno zakorzeniony w nas mechanizm. Krytykując, sprawiasz ból, nieprzyjemność i powodujesz dyskomfort. Osoba, która jest obiektem Twojej negatywnej uwagi, może się od Ciebie odsuwać, powoli, stopniowo, niezauważalnie dla Ciebie i dla niej. Dzieje się to jednak skutecznie i systematycznie, jeżeli krytyka jest powielana. Osoba taka może też wybrać inne zachowanie obronne, na przykład atak czy choćby umniejszanie rangi temu, kto wygłasza krytykę. Nie brzmi to zbyt optymistycznie dla dalszej relacji.

Mam dla Ciebie jednak dobrą wiadomość, jest metoda na to, by przekazać negatywną uwagę i podtrzymać poziom relacji na wysokim poziomie. Warunek to połączenie krytyki z docenieniem. Nie wpływa ona wtedy tak silnie na samoocenę osoby krytykowanej. Tym samym zmniejsza przykre doświadczenia, co przekłada się na wasze stosunki. Można zrobić to na dwa sposoby. Po pierwsze połączyć negatywną uwagę z docenieniem. Komunikat taki mógłby wyglądać następująco:

Karol, umówiliśmy się, że wyślesz mi kompletny raport wczoraj, nie zrobiłeś tego. Bardzo lubię z Tobą pracować, masz mnóstwo ciekawych pomysłów, ale ta sytuacja mnie irytuje.

Drugi sposób to tak zwana kanapka, czyli docenienie, negatywna uwaga i docenienie. W praktyce wygląda ona tak:

Pani rozmowa rekrutacyjna była jedną z najlepszych. Nie zdecydowaliśmy się jednak zatrudnić Pani, ponieważ poszukujemy osoby z większym doświadczeniem. Z mojej strony chciałem natomiast przekazać, że byłem pod ogromnym wrażeniem tego, jak odpowiadała Pani na pytania związane z pozycją lidera w grupie.

Sama negatywna uwaga jest odpychająca i zniechęca. Docenienie, żeby zadziałało, musi być szczere i autentyczne. Wyżej wymienione przykłady pokazują, jak może wyglądać asertywna i konstruktywna informacja zwrotna. Informacja, która mówi, co nam się nie podoba, czego nie chcemy, a jednocześnie nie przytłacza negatywami.

Choć nie jestem zwolennikiem używania słów nigdy i zawsze, to tu posłużę się nimi rozmyślnie.

Krytyka zawsze z docenieniem, nigdy sama.